Znacie to uczucie, kiedy jecie frytki i są one idealnie słone, chrupkie na zewnątrz, miękkie w środku i nie za gorące, ale też nie za zimne? To uczucie może do was powrócić, bo własnie tak wygląda serial The 100 - jak idealne frytki!
The 100
Rok powstania: 2014
Liczba sezonów: 3
Na podstawie: The 100 Kass Morgan
Gatunek: Sci - Fi
Niedawno zaczął się sezon 3, ale ponieważ wiele z was na pewno nie widziało nawet 1, skupie się na opisaniu własnie tego sezonu.
Bez obaw, zero spojlerów!
Fabuła
Wojna nuklearna niszczy cywilizacje na Ziemi. Ocalali ludzie zamieszkują Arkę w kosmosie. Sto lat po wybuchu wojny na Arcę zaczyna dziać się coraz gorzej, w związku z czym tamtejsza władza postanawia wysłać eksperymentalnie na ziemię stu nieletnich przestępców, aby sprawdzić czy można wrócić na Ziemię i żyć normalnie.
W tym momencie nawet nie wiem od czego zacząć opowiadać, ponieważ jedyne co chce wam teraz przekazać to to, że MUSICIE obejrzeć ten serial, bo jest naprawdę niesamowity.
Temat, jakkolwiek by powiedzieć, jest niebanalny i naprawdę oryginalny. Nie jest to kolejny serial o wampirach czy innych nadprzyrodzonych stworzeniach, więc wiele z was, dziewczyn które raczej nie lubią tego typu klimatów powinny zainteresować się tym dziełem.
Tak jak można się spodziewać, na Ziemi nie jest łatwo. Nie jest to taka sielanka, jaką wszyscy sobie wyobrażają.
Zycie na niej to ciągła walka. Jednak wszystko toczy się zupełnie inaczej niż wszyscy myślą.
"Ciągłe napięcie" tak powinien brzmieć tytuł! Nawet nie wiecie ile nieprzespanych nocy "straciłam" na oglądaniu zmagań bohaterów serialu.
Trzymanie widza na krawędzi to coś, co twórcą serialu wychodzi naprawdę dobrze! Te niecałe 45 minut minię wam bardzo szybko, a jedyne co wam pozostanie to obejrzeć kolejny odcinek.
Tak jak mówiłam, ten serial jest jak frytki - musicie sięgnąc po kolejną. I za nic w świecie nie będziecie się potrafili od niego oderwać.
Ale pomówmy tutaj o kolejnej bardzo ważnej kwestii czyli bohaterach serialu. Głównymi postaciami jest Clarke, która okazuje się głową całej "operacji", Bellamy - buntownik który wkradł się na pokład (nawet nie wiem czego, nie potrafię tego nazwać, wybaczcie mi :/ - ale chodzi o tej statek którym setka dostała sie na Ziemie) aby mieć na oku swoją młodszą siostrę Octavię która wydaje się być ładna i nieusłuchana, ale jeszcze nie raz was zadziwi ;) Oraz Jasper i Monty którzy sa najlepszymi przyjaciółmi i są raczej tą zabawną stroną serialu. Przynajmniej, w pierwszym sezonie...
No dobra, ale pomówmy teraz o tym dlaczego NAPRAWDĘ warto obejrzeć The 100, a raczej, dla kogo...
Mam nadzieje, że nie jestem jedyną osoba która w każdej książce, w każdym serialu, w każdym filmie, znajdzie sobie kogoś kogo będę kochać i wielbić. The 100 nie jest wyjątkiem. Jedno słowo:
FINN
Aaaaaaaaaaaa! Perfekcja perfekcji! On i Clarke to moja ulubiona para tego serialu, na zawsze! Nikt i nic ich nie przebije! Nikt i nic nie przebije Finn'a.
Opisze wam to tak: Finn jest taką osoba którą najchętniej owinęłabym kocem, dała ciastka i chciała ochronić przed całym złem tego świata!
Finn jest idealnym chłopakiem z wielu względów: jest zabawny, piękny, kocha i potrafi to okazać, dobry, lojalny, poświęca się, zawsze chce dobrze, czuły i mogłabym tak wymieniać jeszcze całą noc. A jednak wolałabym, żebyście same się o tym przekonały ;)
Mam nadzieje, że ostatecznie przekonałam was do obejrzenia The 100 :D Koniecznie opowiedzcie mi swoje wrażenia, lub opinie jeśli już oglądaliście!
Papa !














